Netbil Blog

Netbil Blog Przyjazny dla pieniędzy

Kolejna granica konopi indyjskich w Ontario. Nacisk kładzie się na nowe zasady i nowe miasta.

/
/
/
32 Views

Początek roku 2024 był okresem zmian w branży konopi indyjskich w Ontario, która wciąż znajduje się w początkach.

W Nowy Rok wprowadzono przepisy, które podwoiły liczbę sklepów, jakie operator może otworzyć, zwiększając limit z 75 do 150. Zmiana zszokowała wiele małych firm zajmujących się konopiami indyjskimi, które stwierdziły, że pomoże ona w rozwoju kilku wybranym dużym firmom.

Następnie Global News poinformował, że gigant spożywczy Loblaws może wkraczać na rynek konopi indyjskich.

Lobbyści supermarketów zwracają się do rządu Forda o zmiany w przepisach dotyczących handlu detalicznego co najmniej od 2019 r., w tym żądają modelu, który umożliwiłby im otwieranie sklepów z konopiami indyjskimi w istniejących sklepach spożywczych.

Biorąc pod uwagę wzburzone wody, niektórzy sprzedawcy detaliczni nie mogą się doczekać rozwoju nowych rynków i innych zmian w sposobie działania branży, które ułatwią rozwój tak zwanych sklepów typu „mam-and-pop”.

Historia kontynuowana jest pod reklamą

Przez wiele lat po legalizacji wydawało się, że przemysł konopi indyjskich w Ontario już się rozwinął, a wiele miast zdecydowało się zezwolić na posiadanie marihuany, a niektóre zdecydowały się z niej zrezygnować.

Tak było do 2023 r., kiedy Mississauga stała się pierwszym dużym miastem, które wstrzymało się od handlu, które zasygnalizowało, że może porzucić swój sprzeciw wobec licencjonowanych sklepów z konopiami indyjskimi i pozwolić im na sprzedaż legalnej marihuany.

W połowie kwietnia miasto spełniło swoją obietnicę: rada zezwoliła na składanie wniosków o otwarcie legalnych sklepów, a do miasta napływały nowe firmy.

Jednym z kluczowych powodów zmiany zdania przez ustawodawców była niemożność zwalczania nielegalnego rynku bez licencjonowanej alternatywy.

„W ogóle nie zajmujemy się czarnym rynkiem” – powiedziała była burmistrz Mississauga Bonnie Crombie w kwietniu 2023 r. „Właściwie muszę wierzyć, że promujemy czarny rynek, nie pozwalając na otwarcie legalnych sklepów”.

Historia kontynuowana jest pod reklamą


Kliknij, aby obejrzeć wideo: Radni Mississauga głosują za uchyleniem zakazu sklepów z konopiami indyjskimi


Radni Mississauga głosują za uchyleniem zakazu sklepów z konopiami indyjskimi


Matt Piotrovich, założyciel Purple Tree Cannabis, był jednym ze sprzedawców konopi indyjskich, którzy „dość szybko” weszli na nowo otwarty rynek.

Otrzymuj najświeższe informacje z kraju. Codziennie wysyłane na Twój e-mail.

Powiedział Global News, że w przeciwieństwie do chwili wprowadzenia konopi indyjskich na rynek w Toronto, rynek w Mississauga wydawał się mniej nasycony i gotowy na zdrową konkurencję. Dodał, że zezwolenie na prowadzenie sklepów licencjonowanych pomogło miastu rozprawić się z nielegalnymi sklepami, chociaż nadal daleko im do wyeliminowania.

„W pobliżu nas jest jeszcze kilka nielegalnych sklepów, z którymi obecnie konkurujemy” – powiedział Piotrowicz. „Ale cieszę się, że w przyszłości tych sklepów nie będzie, ponieważ ludzie będą mieli większy dostęp do legalnej marihuany”.

Powiedział, że on i wielu innych sprzedawców konopi indyjskich nie mogą się doczekać, aż inne miasta dołączą do Mississauga i zmienią zdanie.


Kliknij, aby obejrzeć wideo: Markham, Mississauga, sklepy z odpadami konopi indyjskich


Markham w stanie Mississauga odchodzi od sklepów z konopiami indyjskimi


Kilka miast w obszarze Greater Toronto Area w dalszym ciągu sprzeciwia się prośbom sprzedawców detalicznych o ekspansję. Na przykład Oakville, Markham, Vaughan i Richmond Hill pozostają oficjalnie przeciwne licencjonowanym sklepom z konopiami indyjskimi.

Historia kontynuowana jest pod reklamą

Piotrovich powiedział, że jeśli Oakville zmieni swoje położenie, to właśnie tam ma nadzieję rozwijać swój kolejny biznes.

„W zasadzie Oakville to miasto, któremu będziemy się przyglądać w następnej kolejności. Jeśli uda nam się znaleźć dobrą lokalizację, wszystko będzie w stu procentach pewne” – powiedział.

Global News skontaktowało się z Oakville, Markham, Vaughan i Richmond Hill, aby zapytać, czy rozważają zmianę swojego podejścia.

Vaughan i Markham potwierdzili, że ich poprzedni sprzeciw nadal trwa.

Chociaż firmy zajmujące się konopiami indyjskimi szukają nowych rynków, niektórzy operatorzy twierdzą, że obecny system jest daleki od doskonałości.

Jedna grupa branżowa reprezentująca małe firmy stwierdziła, że ​​istnieją „inne problemy nękające branżę”, ponieważ niedawne decyzje o podniesieniu ograniczeń dotyczących konopi indyjskich stały się priorytetem.

Historia kontynuowana jest pod reklamą

Adam Vassos, prezes Ontario Cannabis Retail Council, powiedział Global News, że jedną z tych obaw są obowiązkowe zasłony okien w sklepach z marihuaną, aby ich produkty nie były widoczne dla opinii publicznej.

Zauważył, że produkty z konopi indyjskich są już pakowane w zwykłe opakowania, co oznacza, że ​​zacienienie okien stanowi „kwestię bezpieczeństwa” dla niektórych właścicieli sklepów i może ułatwić kradzieże.

Żądanie usunięcia zasłon okiennych to kolejna prośba, którą Loblaw skierował również do rządu Forda w ramach lobbowania na rok 2022.

We wnioskach przesłanych władzom prowincji Loblaws stwierdził, że usunięcie zasłon okiennych „chroni pracowników”, powołując się na „rekordową liczbę” napadów.


Kliknij, aby obejrzeć wideo: Sklepy z konopiami indyjskimi w Ontario chcą zmienić ograniczenia wokół witryn sklepowych


Sklepy z konopiami indyjskimi w Ontario starają się zmienić ograniczenia wokół witryn sklepowych


Piotrovich powiedział, że w miarę utrzymywania się nielegalnego rynku mogą być potrzebne zachęty cenowe i podatkowe, aby zachęcić klientów do powrotu do licencjonowanych sprzedawców.

Historia kontynuowana jest pod reklamą

„Uważam, że producenci powinni uzyskać ulgi podatkowe” – stwierdził.

„Myślę, że zaoferowanie detalistom bardziej konkurencyjnych cen było dla nich dużym wyzwaniem. jeśli zaoferują nam to taniej, będziemy mogli sprzedać to taniej”.

Szczególnie drobni sprzedawcy detaliczni zajmujący się konopiami indyjskimi są niezadowoleni z podatku akcyzowego na konopie indyjskie.

Owen Allerton, dyrektor generalny Highland Cannabis, wyjaśnił, że cło jest ważnym elementem ceny płaconej w licencjonowanych aptekach.

„Na przykład, jeśli ktoś kupi 100 uncji suszonych kwiatów w legalnym sklepie, 50 dolarów z tej kwoty będzie należne z tytułu federalnego podatku akcyzowego” – powiedział Global News. „To trochę szalone, ponieważ jest to stała ilość na gram, a nie procent (ceny).”

Allerton i Piotrovich przekonują, że nie płacąc tego podatku, nielegalne sklepy czerpią ogromne korzyści z obejścia podatku poprzez działanie na czarnym rynku.

„Uncję można kupić za 50 dolarów w nielegalnym sklepie, w którym nie trzeba płacić podatku akcyzowego” – powiedział Allerton.


Kliknij, aby obejrzeć wideo: Nowe przepisy Ontario dotyczące konopi indyjskich mogą mieć „wpływ Amazona” na branżę


Nowe przepisy dotyczące konopi indyjskich w Ontario mogą mieć „wpływ Amazona” na przemysł


About The Author

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This div height required for enabling the sticky sidebar
Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views :