Netbil Blog

Netbil Blog Przyjazny dla pieniędzy

3 osoby, 4 godziny i 1 duży połów: niesamowita historia połowu 109-funtowego halibuta

/
/
/
26 Views

Wiadomo, że rybacy kręcą wątek lub dwa, ale trzech mieszkańców Quebecu, którzy w weekend wybrali się na naukową wyprawę na ryby pod lodem do Saguenay, udokumentowało swoje przygody.

I to też było szczęście, ponieważ w niedzielę Mathieu Aubin złowił 109-funtowego halibuta atlantyckiego i stał się połowem swojego życia.

Aubin powiedział, że trio składające się z niego, jego wuja Remy’ego Aubina i przyjaciela wyruszyło pieszo w niedzielę rano, po upewnieniu się, że lód na fiordzie jest wystarczająco gruby.

Od czasu do czasu zatrzymywali się i wiercili otwory, aby sprawdzić nie tylko grubość lodu, ale także głębokość wody.

Zdecydowali, że idealna głębokość do połowu halibuta wynosi około 200 metrów. To informacje, które grupa zebrała w ciągu trzech lat, gdy zezwolono tu na połowy halibuta.

Historia kontynuowana jest pod reklamą

Niewiele wiadomo na temat gatunków występujących w Saguenay, stąd potrzeba badań naukowych.

Każdy, kto chce złowić legendarną rybę, powinien to zrobić zarejestrowany w tym celu.

Po przejściu dwóch kilometrów, przeniesieniu sprzętu i wierceniu otworów, mężczyźni ustawili się w rzędy i usadowili się najlepiej, jak potrafili.

„To było trudne” – powiedział Remy. „Na lodzie było bardzo zimno, wiał silny wiatr – do 40 kilometrów na godzinę”.

Mathieu upuścił wędkę i natychmiast wyciągnął dorsza. Minęła kolejna godzina, zanim akcja naprawdę się zaczęła.

Tymczasem Mathieu grzebał trochę w tę i z powrotem, myśląc o swojej nowej wędce. Zrobił go sam, specjalnie do połowu halibuta, w sklepie wędkarskim, którego jest obecnie właścicielem. Sklep jest w rodzinie od 1932 roku i przekazywany jest z pokolenia na pokolenie.

Otrzymuj najświeższe informacje z kraju. Codziennie wysyłane na Twój e-mail.

„Powiedziałem więc wujkowi, że bardzo podoba mi się właz i wędka, dlatego bardzo się z tego cieszę” – wspomina Mathieu. „Pięć minut po tym, jak dostałem naprawdę mocny cios”.

Powiedział, że od razu wiedział, że to halibut, bo żyłka jest mocno uciągnięta, i krzyknął do wujka, który z początku mu nie do końca uwierzył.

Historia kontynuowana jest pod reklamą

„To nieprawda” – krzyknął Remy do swojego siostrzeńca. Dopiero gdy zobaczył zagięcie linii, rzeczywistość zaczęła do niego docierać.

Mathieu miał trudności z utrzymaniem ryby na kołowrotku i w końcu musiał oddać żyłkę wujkowi, aby zrobił sobie przerwę.

Potem na zmianę wyłączali się co mniej więcej 20 minut, podczas gdy ryba nadal ciągnęła i walczyła.

Wiedząc, że mają w rękach dużą rybę, Mathieu postanowił zacząć rąbać lód, aby powiększyć dziurę.

Ze względów bezpieczeństwa doły rybackie mają głębokość około ośmiu cali – powiedział. „Więc zrobiłem dziurę szeroką na cztery stopy”.

Najwyraźniej zajęło im około czterech godzin, zanim udało im się przełożyć połów na lód.

„Wiwatowaliśmy na całego” – powiedział Remy.

„Jesteśmy bardzo, bardzo, bardzo zmęczeni” – dodał Mathieu, który nie miał pojęcia, jak dotrzeć z powrotem na brzeg, ciągnąc rybę ważącą ponad 50 funtów.

Na szczęście dla nich w pobliżu znajdował się mężczyzna na quadzie, który mógł ich przewieźć z powrotem do samochodu.

W międzyczasie grupa zadzwoniła do Muzeum Fjordu, aby zgłosić swój połów i poinformować, że wpadnie do niego.

Historia kontynuowana jest pod reklamą

Muzeum jest jednym z partnerów zajmujących się badaniami ryb i odpowiada za pobieranie niezbędnych narządów.

Zanim Mathieu i jego towarzysze przybyli do muzeum, wieść o połowach była już rozgłoszona.

„To było niesamowite, było tam od 50 do 60 osób” – powiedział z niedowierzaniem Mathieu. „Wszystkim bardzo podobała się ta chwila”.

Po oficjalnym ważeniu, zrobieniu zdjęć i badaniach laboratoryjnych Mathieu mógł zabrać pozostałe ryby do domu.

Powiedział, że nie nazwał swojej ryby, ale wyraził ją z należytym szacunkiem.

Jego kuzyn, szef kuchni, przygotowywał jedzenie dla całej rodziny, a resztki mięsa rozsyłano metodą sous vide potrzebującym.

„Mój wujek i ja postanowiliśmy się odwdzięczyć. Chcemy podzielić się tym z ludźmi, którzy mogą nie mieć okazji skosztować dobrych ryb” – powiedział Mathieu.

Chociaż sezon połowów halibuta dopiero się zaczyna, Mathieu i Remy mogą uznać niedzielne przeżycie za niezrównane.

Mathieu powiedział, że jest szczęśliwy, że mógł dzielić tę chwilę ze swoim wujkiem, który nie tylko nauczył go łowić ryby, gdy był mały, ale także był dla niego wzorem do naśladowania, gdy dorastał.

Historia kontynuowana jest pod reklamą

„Przekazywał nie tylko swoją pasję, ale, co ważniejsze, swoje wartości” – napisał Mathieu po francusku na Facebooku.

Następnie podziękował wujowi za to, że przez te lata był dla niego źródłem pocieszenia i uczynił go takim człowiekiem, jakim jest dzisiaj.

© 2024 Global News, oddział Corus Entertainment Inc.

About The Author

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This div height required for enabling the sticky sidebar
Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views :